Mimo, że nie ma w nim praktycznie żadnych form życia poza pewnym rodzajem bakterii, to Morze Martwe tętni życiem. Ot, taki oksymoron lub tzw. logiczna sprzeczność. Jak coś co jest z nazwy martwe może pulsować życiem? Zapewniam Morze Martwe tętni życiem, i to życiem, które trwa nieustannie od wielu tysięcy lat.
Gdyby ktoś znalazł się w okolicach Morza Martwego bez możliwości sprawdzenia w wyszukiwarce lokalizacji gdzie się znajduje, to zapewne nietypowe morze by go nie zachwyciło.
Słona woda cuchnąca siarką, zamiast plaż - maź błotna mieniąca się burymi kolorami, bark fauny i flory w bezpośrednim sąsiedztwie morza, a nad taflą wody zawieszona mgła rodem z horrorów. Taki widok nie jest zbyt czarowny.
![]() |
Morze Martwe widziane od strony Izraela, widoczne góry to Jordania. |
![]() |
Morze Martwe i widoczny półwysep Lizan (język) |
Jaką tajemną siłę ma Morze Martwe, że pozostawia tak trwały ślad w pamięci? - warto poszukać odpowiedzi. :))
Już sama nazwa akwenu może sprawić wiele zamieszania. Na przestrzeni wieków nazwa morza-jeziora miała kilka wersji. To miejsce było nazywane: Morzem Lota, Morzem Sodomy, Morzem Gomory, Morzem Asfaltowym, Morzem Słonym, Morzem Diabelskim, Morzem Araba, Morzem Cuchnącym, aż po współczesną nazwę - Morza Martwego. Do każdej z tych nazw nawiążę. Ażeby było ciekawiej trzeba zaznaczyć, że Morze Martwe nie jest morzem tylko bezodpływowym jeziorem, tutaj swój bieg kończy rzeka Jordan.
I tak jezioro stało się morzem i to o wielu nazwach.
Wodny akwen stworzyły wody z rzeki Jordan, która ma długość 251 km, a jej początku należy szukać w Libanie. Jordan to niezwykle malownicza rzeka, która to wraz z przyległymi dolinami i jeziorami tworzy biblijną Ziemię Obiecaną. Co ciekawe Mojżesz nigdy nie dotarł nad Morze Martwe, widział je tylko z wysokości Góry Nebo, która znajduje się obecnie na terytorium Jordanii.
Góra Nebo w Jordanii |
![]() |
Widok na Ziemię Obiecana z Góry Nebo w Jordanii |
![]() |
Ziemia Obiecana spowita mgłą, przy dobrej przejrzystości powietrza można dostrzec Jerozolimę |
![]() | |
Odległości do miast Ziemi Obiecanej liczone z wysokości Góry Nebo, Jordania |
![]() |
Biblijna ziemia Kanaan, którą ujrzał Mojżesz z Góry Nebo, Jordania |
![]() |
"Miedziany wąż oplatający Chrystusowy krzyż", autorem rzeźby jest włoski artysta Giovanni Fantoni |
![]() |
"Mojżesz i wąż" Benjamin West BJU Muzeum i Galeria |
![]() |
"Mojżesz i miedziany wąż" 1618-1620 Anthony van Dyck Muzeum Prado |
![]() |
Wizyta Jana Pawła II na Górze Nebo w Jordanii, 9 marca 2000 r. Miejsce to odwiedził także Benedykt XVI 9 marca 2009 roku |
![]() |
Obelisk upamiętniający wizytę Jana Pawła II na Górze Nebo w Jordanii. |
![]() |
Oliwne drzewko pokoju zasadzone ma Górze Nebo podczas wizyty Jana Pawła II w 2000 roku |
![]() |
Bazylika Mojżesza |
![]() |
Odnowiona bazylika Mojżesza na Górze Nebo |
![]() |
Droga prowadząca na szczyt Góry Nebo |
Mozaika w bazylice Mojżesza na Górze Nebo |
![]() |
|
![]() |
Mozaiki z kościoła Mojżeszowego na Górze Nebo |
![]() |
Hazbani - jedno ze źródeł Jordanu |
Źródło Ajun - wpadające do Jordanu |
![]() |
Zakola Jordanu |
Jordan to szczególna rzeka i zajmuje niezwykle ważne miejsce w Starym i Nowym Testamencie.W Księdze Królewskiej Starego Testamentu znajduje się opowieść jak to prorok Eliasz przeszedł przez Jordan, rozdzieliwszy jego wody uderzeniem płaszcza, a potem został zabrany do nieba na ognistym wozie zaprzężonym do skrzydlatych rumaków, zostawiając swój płaszcz proroctwa Elizeuszowi.
![]() |
Eliasz i Elizeusz i rozstąpienie się wód Jordanu. |
Jordan to także miejsce gdzie wiernych chrzcił Jan, w tym także Jezusa.
"Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem". (Łk3, 16)
Ciekawostką jest, że nad Jordanem można odwiedzić trzy miejsca chrztu Jezusa. Które jest to jedyne, trudno jest odgadnąć, bo przecież działo się to za czasów cesarza Tyberiusza.
Jednym z tych miejsc jest tzw. Yardenit - Centrum Chrztu, które znajduje się niedaleko jeziora Galilejskiego, kilka kilometrów za miejscem wypływu Jordanu w stronę Morza Martwego.
To miejsce jest tłumnie oblegane przez pielgrzymów i turystów ponieważ znajduje się w malowniczym zakolu Jordanu, pełnym zieleni i kolorów. Z drugiej strony rzesze ludzi doprowadziły do skomercjalizowania Yardenitu.
![]() |
Tablice w wielu językach z fragmentami Biblii opisującej chrzest Jezusa. |
![]() |
Yardenit, Jordan |
Do niedawna ostatnie dwa miejsca były niedostępne. Władze izraelskie udostępniły wiernym w Qasr el Yahud vis a vis kościoła chrztu, które znajduje się po stronie jordańskiej, miejsce najbliższe prawdy (?), gdzie był ochrzczony Jezus.
![]() |
"Chrzest Chrystusa" 1457 r. Andrea del Verrocchio Galeria Uffizi |
![]() |
Wielce pomocny był mi ten oto album autorstwa ks. prof. Tomasza Jelonka |
![]() |
Pole minowe w drodze nad Jordan i Qasr el Yahad |
![]() |
Qasr el Yahad widziany od strony jordańskiej |
![]() |
Widok na stronę jordańską od strony Qasr el Yahad |
![]() |
Sanktuarium Chrztu Pańskiego po stronie Jordanii nad Jordanem |
![]() |
Jordan |
![]() |
Qasr el Yahad i Jordan |
![]() |
"Święty Jan Apostoł - "Działo się to w Betanii po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu" (J 1,28)" |
![]() |
Dwa brzegi Jordanu - ten niżej to strona izraelska, ten wyżej to Jordania |
![]() |
Qasr el Yahad i żołnierz izraelski pilnujący granicy przebiegającej na środku Jordanu. |
Morze przydomek "martwe" otrzymało wiele wieków temu, ze względu na to, że nie ma w nim przedstawicieli fauny i flory, a ryby, które płyną z nurtem Jordanu, giną w otchłani morskiej.
Oprócz olbrzymiej depresji, w której znajduje się Morze Martwe, wyjątkowość tego miejsca czyni niezwykłe zasolenie wód. A jest ono rzeczywiście wyjątkowe. Morze Martwe posiada 9,6 razy słońszą wodę niż ta, która występuje w morzach i oceanach, stężenie soli wynosi 33,7% i zajmuje 5 miejsce na świecie akwenów o wysokim stężeniu soli. Morze Martwe wyprzedza: laguna Garabogazkol na Morzu Kaspijskim (35%), jezioro Assaal w Dżibuti (34,8%), jezior Vando Antarctica (35%) i Don Juan Pond na Antarktydzie (44%).
Zgromadzona sól w Morzu Martwym znalazła się tam w wyniku wielowiekowego parowania wód Jordanu, który na swych falach niesie minerały wypłukiwane z gór Antylibanu i Pustyni Judzkiej.
Gdy w większości mórz i oceanów króluje rozpuszczony w wodzie chlorek sodu NaCl czyli nasza "sól kuchenna" w ilości 97%, to w Morzu Martwym tej soli jest tylko 8%, tutaj rządzi chlorek magnezu 53% i chlorek potasu- 37% i oczywiście chyba wszystkie pierwiastki z tablicy Mendelejewa, które tworzą przeróżne kombinacje związków chemicznych. Związki magnezu nadają wodzie gorzki smak.
Zasolenie wody wzrasta proporcjonalnie z głębokością morza. Ale chemiczne pierwiastki występują także w powietrzu tworząc zawiesinę-mgłę i specyficzny aerozol, który potrafi wnikać w ludzkie ciało. A gdy do tego doda się zwiększoną o 10% ilość tlenu nad Morzem Martwym, plus zminimalizowane promieniowanie UV, zwiększone ciśnienie atmosferyczne, 360 słonecznych dni w roku, to jest to po prostu niepowtarzalne miejsce na ziemi.
Studio Sigalit Landau stworzyło na podstawie żydowskiej opowieści o "Dyduku" pokaz sztuki, gdzie głównym artystą i kreatorem performance było Morze Martwe. I czy słowo martwe w tym przypadku jest odpowiednie?
![]() |
![]() |
Wspólne dzieło artystki Landau i Morza Martwego - Dyduk - dziewczyna, której łzy zamieniły się solne kryształki. |
![]() |
I kto by pomyślał, że sól jest taka fotogeniczna. |
Już w IV wieku p.n.e. dostrzeżono unikatowe właściwości najniżej na świecie położonego morza. O kuracjach w tym miejscu wspominali Arystoteles, Plinius i Galen.
Morze Martwe w języku hebrajskim oznacza "Morze Soli" jest najgłębszą depresją świata. Tafla morza znajduje się 418 metrów p.p.m. i ciągle się obniża w wyniku ujemnego bilansu dostarczanej wody przez Jordan a eksploatacją i parowaniem. A gdy do tego doda się rozciąganie się (ekstensji) dna morza, bo pod dnem znajduje cienka skorupa Rowu Jordańskiego, to skala depresji powiększa się w dwójnasób.
Jak wielka jest to depresja warto zerknąć na twierdzę w Masadzie, którą wybudował Herod Wielki, która wznosi się na wysokości 410 m, a i tak jest położona w depresji, nawet szczyty gór Pustyni Judzkiej okalające Morze Martwe znajdują się poniżej poziomu morzu.
![]() |
Twierdza Masada znajduje się na wysokości 410 metrów licząc od linii Morza Martwego, a i tak znajduje się w depresji. |
![]() |
Widok na Morze Martwe z twierdzy Masada, Izrael |
Obok morza przebiega droga nr 90, która jest najniżej położną drogą na świecie, znajduje się na "wysokości" 393 m p.p.m.
![]() |
Najniżej położona droga świata, która znajduje się w depresji Jordańskiego Rowu. |
Morze Martwe zasilają rzeki Jordan, Yarmuk, Arnon a także źródła wód podskórnych. Słone "jezioro" składa się się z dwóch części - północnej, która jest trzykrotnie większa od południowej i jest także znacznie głębsza. Niektóre pomiary naukowców sugerują, że Morze Martwe ( część północna) ma głębokość nawet 400 metrów, zaś część południowa miejscami ma głębokość tylko 6 metrów. Obie części morza rozdziela półwysep Lizan/Halaszon (język), który wciska się do wody od strony Jordanii.
W epoce brązu południowa część morza uległa całkowitemu wyschnięciu, zaś w czasach bizantyjskich poziom morza ze względu na dość łagodny klimat w tamtym okresie podniósł się o 70 metrów, a po akwenie wówczas pływały statki. To w tamtych czasach morze nazwano Szatańskim/Diabelskim, ze względu na zapach siarki, której związki chemiczne kojarzyły się z piekłem, a także na wydobywające się z morskiego dna bryły asfaltu.
Poziom morza na przestrzeni wieków często się zmieniał ze względu na pory roku obfitujące w deszcze i w miarę niskie temperatury podczas lata lub też upalne lata, gdzie woda niesłychanie szybko parowała.
Obecnie poziom Morza Martwego obniża się ze względu na duży pobór słodkiej wody przez Izrael i Jordanię, a wobec tego morze otrzymuje zbyt małe ilości wody, aby zatrzymać ujemny bilans parowania i akwen może zamienić się w błotnistą sadzawkę. Władze Izraela zastanawiają się nad eksperymentalnym przekopaniem kanału o długości 180 km, który dostarczy wodę Morzu Martwemu z Morza Czerwonego.
![]() |
Zatoka Akaba, Morze Czerwone |
Na Górze Nebo, która góruje nad Ziemią Obiecaną i Morzem Martwym umarł Mojżesz, w okolicznych skałach i jaskiniach okalających morze znaleźli schronienie król Dawid, Herod Wielki, Jan Chrzciciel i Jezus.
Herod Wielki, gdy przebywał w letniej rezydencji w Masadzie korzystał z wód Morza Martwego, z tychże wód korzystała także królowa królestwa Saby - Bilkis, a także Kleopatra VII kochanka Juliusza Cezara i żona Marka Antoniusza.
"Kleopatra na tarasach Fille" 1896 rok |
Tutaj także znajdują się (ponoć) spalone a później zatopione przez boga Jahwe miasta Sodoma i Gomora, które obok Adna, Seboim i Saar znajdowały się w dolinie Siddim" - "gdzie dziś jest Morze Martwe"; Genesis 14,3.
![]() |
"Sodoma i Gomora" 1852 r. John Martin. Laing Art Gallery, Anglia |
To tutaj została zamieniona żona Lota w słup soli, za to, że nie posłuchała zakazu Boga, odwróciła się i zerknęła na ogarniętą zagładą Sodomę i Gomorę.
"Kobieta będzie miała Gomorę,
a mężczyzna Sodomę"
Alfred de Vigny
A tak na marginesie o mały włos nie padłam martwą po przeczytaniu (uff !) czwartej części "W poszukiwaniu straconego czasu. Sodoma i Gomora" Marcela Prousta. Drugiej, tak nudnej powieści, trudno jest znaleźć. Jedynym plusem jest strona techniczna warsztatu pisarskiego, która trzeba przyznać, jest unikatowa i niepowtarzalna.
I po małej dygresji ponownie powracam nad Morze Martwe. :))
O Morzu Martwym wspominał grecki filozof Arystoteles w dziele "Metereologia", który opisywał ,że po włożeniu brudnych ubrań do wody i ich strząśnięciu w dziwny sposób stają się czyste. Grecki geograf Eratostenes odkrył, że ziemie wokół morza są terenem sejsmicznym, zaś Strabon wspominał o pokładach asfaltu znajdującego się w wodzie. Trogos Pompeujsz - rzymski historyk jako pierwszy nazwał morze - Martwym, Pliniusz Starszy w dziele "Historia Naturalna" wspomniał o Morzu Asfalatowym ze względu na pokłady masy bitumicznej znajdującej się w wodzie, także Józef Flawiusz wspominał o jeziorze Asfaltowym w dziele "O wojnie żydowskiej". Asfalt naturalny Nabatejczycy w IV wieku p.n.e sprzedawali Egipcjanom jako specyficzny środek do balsamowania zmarłych. W Morzu Martwym naturalny asfalt występuje w postaci scalonych brył.
![]() |
Naturalny asfalt |
To właśnie zasolenie czyni ten akwen wyjątkowym, gdzie można się utopić (!), ale nie zatopić, bo ciało ludzkie ze względu na różnice ciężaru właściwego, gęstości a parametrami Morza Martwego, zawsze pozostanie na powierzchni wody.
A gdy nad Morze Martwe zaczęli przybywać podróżnicy i odkrywcy z Europy i Ameryki opisując dziwne wody, to od XIX wieku rozpoczął się boom turystyczny w ten rejon świata.
Co przyciąga ludzi w to miejsce?... to "chemiczna i fizyczna" unikatowość tego miejsca.
Woda w Morzu Martwym zawiera 20 razy więcej bromu, 15 razy więcej magnezu i 10 razy więcej jodu niż zwykła woda morska. Substancje stałe stanowią 33% jej wagi. Brom działa uspokajająco na układ nerwowy, jod wpływa na pracę tarczycy i metabolizm człowieka. Powietrze jest tutaj wyjątkowo suche o zwiększonym poziomie tlenu, praktycznie zerowym zanieczyszczeniu pyłami i chemikaliami.
Nad brzegiem wyjątkowego morza powstały liczne hotele usytuowane w Ein Gedi (nazwa oznacza- źródło dziecka). Można tutaj zażywać uroków unikatowego spa, gdzie oprócz kąpieli w wodzie z minerałami można także korzystać z kuracji błotnych zaczerpniętych z morskiego dna.
Chyba najfajniejszą frajdę sprawia "pływanie" w Morzu Martwym, które trudno jest opisać. Unoszenie na wodzie sporej ilości kilogramów, gdzie prawo Archimedesa płata figle, jest niezapomnianym uczuciem. A gdy doda się zabawę z błotem to ci dopiero jest frajda. :)) Takie jednorazowe wejście do Morza Martwego nie może trwać dłużej niż 30 minut, bo po tym czasie zaczynają działać prawa osmozy i zamiast nasączyć ciało mikroelementami, zaczynamy je tracić (mikroelementy, nie ciało). :))
Morze Martwe to także teren gdzie eksploatuje sól magnezową i potasową wykorzystywaną wielu gałęziach przemysłu.
Żeby nie zakończyć opowieści o Jordanie i Morzu Martwym zbyt przemysłowo i fabrycznie żegnam się z tym wyjątkowym morzem, gdzie zachód słońca pięknie maluje nadmorski/ nadjeziorny krajobraz.
Lubię ten "kicz" w wydaniu słońca i wody!
PS
Drogi Tomku, jeśli zaglądniesz w progi mego bloga, to wykorzystałam także i Twoje zdjęcia, ale za żadne skarby nie mogłam oddzielić to co moje i Twoje, ponieważ stworzyłam jeden folder pt. Izrael.
Czuj się także autorem tegoż postu. :)))
Polecam także:
Bazylika Grobu Pańskiego w Jerozolimie - rozżarzony tygiel historii, religii, sporów...
Bazylika Narodzenia Pańskiego i Grota Narodzenia w Jerozolimie
Via Dolorosa, Golgota i Bazylika Grobu Pańskiego w Jerozolimie
Wzgórze Świątynne w Jerozolimie - miejsce, które dzieli i łączy
Co łączy Achalcyche, Katskhi w Gruzji i Meczet Kopuły na skale w Jerozolimie?
Petra w Jordanii
Dotknąć szczęścia i szczęścia dotyk.
Do serca przytul psa, weź na kolana kota...
Z dużym zainteresowaniem przeczytałem Twój post. To chyba największa dawka informacji o Morzu Martwym i rzece Jordan, jaką udało mi się kiedykolwiek przeczytać. A wszystko okraszone świetnymi zdjęciami. Myślę, że odwiedzenie tych okolic to tylko kwestia czasu. Razem z żoną bardzo chcemy zobaczyć Ziemię Świętą, więc i wizyta nad tym morzem pewnie będzie wtedy możliwa.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Cieszę się, że moja opowieść o Morzu Martwym może być przydatna podczas Twojej podróży do Izraela.
UsuńOpowieść o Morzu Martwym, a raczej o tym co znajduje się nad brzegiem morza, uzupełnię w kolejnym poście. Będzie to tekst o twierdzy w Masadzie i Qumran. Ta opowieść musi jednak troszeczkę poczekać, ponieważ dokończam czytać kilka książek, które opisują tamte miejsca i jak to bywa, jakoś tak mam całą masę pobocznych tematów, o których chciałabym napisać.
A Morze Martwe na pewno warto zobaczyć i także doświadczyć nietypowego pływania w morskiej solance. Polecam! :))
Pozdrawiam z Suwalszczyzny.
Byłem kilka razy nad Morzem Martwym w odstępie kilku lat i to co się dzieje - przeraża. Tych plaż, gdzie się kąpałem już nie ma, są tylko tablice z napisem "Danger" oraz "Sinking Holes"Od dobrych kilku lat się mówi o ratowaniu morza i... tylko się mówi, niestety :(.
OdpowiedzUsuńZ milszych rzeczy, to niesamowitą frajdę sprawia połączenie wizyty nad Morzem Martwym ze zwiedzaniem rezerwatu Ein Gedi.
Bardzo piękna relacja. Wspaniałe zdjęcia. Marzą mi się takie pełne przygód wyprawy. :) Bardzo serdecznie pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa i życzę spełnienia marzeń podróżniczych.
UsuńPozdrawiam z Suwalszczyzny. :))
Doroto, jesteś perfekcjonistką w każdym calu. Twoje posty są kapitalnie opracowane i dlatego bardzo, bardzo Cię podziwiam.
OdpowiedzUsuńByłam w Izraelu, też spacerowałam po Masadzie, pustyni Qumran, byłam na Górze Nebo w Jordanii, kąpałam się( moczyłam się) w Morzu Martwym. Moje zdjęcia czekają na publikację. Może kiedyś się doczekają.
Serdecznie pozdrawiam:)
Baaardzo dziękuję za tak miły komentarz do mej opowieści znad brzegu Morza Martwego.
UsuńŻyczę rozciągliwości czasu, który nie ima się praw fizyki i życzę opracowania relacji z Izraela i Jordanii. Mnie zdecydowanie brakuje czasu, aby opisać wszystkie moje wojaże. Zauważyłam ze smutkiem, że całkowicie pominęłam na moim blogu ojczyznę; muszę poprawić to niedopatrzenie.
Pozdrawiam serdecznie.