Tym razem rozpoczynam post poetycko :)))
Uwielbiam poezję Agnieszki Osieckiej, a z każdym kolejnym rokiem, który zaznacza swoją obecność w moim życiowy kalendarium, teksty pani Agnieszki trafiają do mnie ze zwielokrotnioną siłą. Taką moc posiada tylko bardzo dobra poezja.
Szczególnym sentymentem darzę wiersz "Wielka woda". Chyba wszystkim moim znajomym, w ramach życzeń, podarowałam ostatnią zwrotką wiersza, bo te strofy potrafią koncertowo zastąpić banalne i sztampowe życzenia.
"Taką mnie ścieżką poprowadź,
gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
i gdzie muzyka gra.
... i nie daj mi, Boże, skosztować
tak zwanej życiowej mądrości,
dopóki życie trawa."
Ale co ma wspólnego wiersz Agnieszki Osieckiej z kreteńskimi plażami?