wtorek, 17 listopada 2020

Tomar w Portugalii - templariusze, Umberto Eco, piękno i tajemnice.

"(...) jest użyteczne i stosowne nie ukrywać darów złożonych Bogu, lecz przeciwnie, wychwalać je.
- Skoro, ojcze wielebny, uznajesz, że Pan w ten właśnie sposób winien być wielbiony, to opactwo osiągnęło największą doskonałość w głoszeniu Jego chwały".
"Imię Róży" Umberto Eco

Zapożyczyłam cytat z mojej ulubionej książki Umberta Eco "Imię Róży", który idealnie pasuje do Convento de Cristo ( Klasztor Zakonu Chrystusa) w Tomar w Portugalii, gdzie wyrafinowane piękno budowli jest odzwierciedleniem ludzkiego talentu zaprzęgniętego na potrzeby architektury i ... pomnażania ziemskich dóbr. Choć Umberto Eco fabułę książki umieścił  we Włoszech to inspiracją do napisania kryminału osadzonego w średniowieczu była m.in. dawna siedziba templariuszy w Tomar.
Południowy portal drzwi wejściowych do kościoła  Chrystusa Pana w Tomar, Portugalia

Tomar jest wyjątkowy! Wiem, że bywam powtarzalna w zachwycie nad dziwami świata, ale główna siedziba templariuszy w Portugalii, mimo upływu wielu lat, robi nadal niesamowite wrażenie. A gdy do tego doda się  legendy mówiące o ukrytych skarbach templariuszy, które gdzieś spoczywają w podziemiach Zakonu  Chrystusa, to chyba mój zachwyt jest uzasadniony. Tomar to także wizytówka niepowtarzalnego ulubionego stylu portugalskiego króla Manuela I Szczęśliwego, nazwanego od jego imienia - stylem manuelińskim. Styl ten to połączenie elementów architektonicznych późnego baroku z elementami marynistycznymi, orientalnymi, roślinnymi. Do opisu tego oryginalnego stylu jeszcze powrócę.

Obramienie okna klasztoru w Tomar. Przepiękny przykład stylu manuelińskiego.
Jaki opis templariuszy znajdziemy w słownikach i encyklopediach?- przeróżny! Jedno co łączy wszelkie noty jest bogactwo Biednych Rycerzy Chrystusa. To ciekawy oksymoron lub zaplanowana hipokryzja zakonników, bo templariusze to biedni  na pewno nie byli. Biskup Akki tak mówił o rycerzach: "Każdy z was składał ślub ubóstwa wyrzekając się osobistej własności, ale jako wspólnota zakonna chcecie mieć wszystko". I ta zachłanność rycerzy była ich zgubą. A jak do tego doszło? - to ciekawa historia, która do dziś rozpala emocje i wyobraźnię, tworzy legendy.

Początki zakonu były dość skromne. Hugo z Payns, Francuz pochodzący z Szampanii, wraz z kilkoma innymi rycerzami w 1118 roku stworzył organizację, która po trosze była religijna, zakonna i po trosze rycerska. Nazwali się Braćmi Świątyni Salomona (łac. Fratres Templi Salomonis - stąd nazwa - templariusze). Inna nazwa zakonu Biedni/Ubodzy Rycerze Chrystusa.
Pierwszą siedzibą rycerzy stała się  część pałacu  (dawniej świątyni Salomona) króla Królestwa Jerozolimskiego Baldwina II, znajdująca się na  → Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie.  Początkowo rycerze mieli zapewnić bezpieczeństwo pielgrzymom udającym się do Ziemi Świętej. Tak też było, rycerze patrolowali drogi, zwalczali opór miejscowej ludności, bronili pielgrzymów przed napadami, byli swoistym oddziałem szturmowym. Za sumienną służbę templariusze otrzymywali dary, wyrazy uznania, majątki, posiadłości ziemskie, przywileje...
Papież Inocenty II przyznał templariuszom wyjątkowe przywileje - zakon otrzymywał na własność świątynie i cmentarze, wybierał duszpasterzy bez udziału biskupów, był zwolniony od płacenia dziesięciny a jednocześnie mógł pobierać ją na kontrolowanych przez siebie ziemiach, wszelkimi otrzymanymi bogactwami nie dzielił się z nikim, miał prawo zatrzymywać cały łup wojenny z nie musiał zdawać sprawozdania ani królowi, ani biskupom, ani patriarsze. 
Zasoby materialne templariuszy powiększały się w zaskakująco szybkim tempie.  Zakon templariuszy, który  na początku swej działalności tylko prowadził walki zbrojne zaczął także zajmować się sprawami nie mającymi nic wspólnego  z obroną wiernych, a mianowicie operacjami finansowymi. Templariusze stali się bankierami i finansistami. Stworzyli system "banków" tzw. templum w Paryżu i Londynie, które w XII wieku były centrami europejskiego rynku walutowego i obrotu kosztownościami. W templach templariuszy "królowie, papieże, możni panowie deponowali swoje dochody, klejnoty i cenne przedmioty; tutaj dokonywali wpłat, kiedy chcieli przesłać pieniądze do innego kraju, tutaj zaciągali pożyczki. Ta właśnie działalność templariuszy, prowadzona z czasem na szeroką skalę, przynosiła im duże zyski, zapewniała poważne wpływy na dworach władców. Była podstawą potęgi i wielkości zakonu, ale jednocześnie jedną z głównych przyczyn jego gwałtownego upadku. Templariusze byli idealnym bankierami. Ich ufortyfikowane klasztory i zamki, strzeżone przez mnichów-rycerzy, zapewniały bezpieczeństwo powierzonych w depozyt pieniędzy, złota i klejnotów. Charakterystycznym rysem działalności bankowej templariuszy był fakt, że w interesach finansowych zachowywali neutralność międzynarodowych bankierów; np. podczas sporów i walk między królami Francji i Anglii służyli pomocą finansową jednym i drugim. Zakonnicy działali niezwykle rozważnie, dbając o jak największe zyski. Gdy udzielali pożyczek, wymagali od dłużnika zastawu lub poręczyciela, wprowadzili bezgotówkowy system obrotu pieniędzmi - czeki podróżne, spekulowali odsetkami. Zakon funkcjonował na zasadach prywatnego banku, ale korzystał z ochrony władców i przywilejów państwowych i kościelnych.
Bogactwo, rozległe posiadłości, potęga i wpływy templariuszy były z pewnością silnym magnesem, który do zakonu przyciągał wielu kandydatów. Poddawano ich jednak starannej selekcji, przede wszystkim pod względem urodzenia i przydatności dla zakonu. Zakon stał się elitarną rycerską organizacją".  [Edward Potkowski "Templariusze, Krzyżacy i inne zakony rycerskie"] Stał się także jedną z najpotężniejszych organizacji ówczesnej Europy.
W Portugalii templariusze uważani są za narodowych bohaterów. To oni usunęli Maurów z terenów obecnej Portugalii. W podzięce za wyzwolenie królestwa spod panowania Murów templariusze otrzymali z rąk hrabiny Teresy, matki Afonso Henriquesa/Alfonsa I Zdobywcy pierwszego króla Portugalii, ziemie, które w przeciągu dwóch wieków znacznie się powiększyły i stały się początkiem Królestwa Portugalii. To templariusze, a po zmianie nazwy zakonu na Rycerzy Chrystusa, finansowali eskapady podróżnicze, stali się sponsorami "odkryć geograficznych" przyczynili się do kolonialnej potęgi Portugalii.
Państwa Europy przeróżnie traktowały templariuszy - od szacunku aż po fanatyczną nienawiść. Bo któż mógłby kochać nieustępliwych i na dodatek wojowniczych bankierów? Nienawiść możnych świata i chęć zdobycia bogactw rycerzy/bankierów doprowadziła zakon templariuszy do tragicznej zagłady. Finansowa potęga rycerzy-zakonników, ich przywileje i wpływy, ich zeświecczenie, wzbudziły powszechną niechęć. Władcy, zwłaszcza  król Francji Filip IV Piękny i król  Anglii Edward II uknuli plan jak pozbyć się długów zaciągniętych u templariuszy i wzbogacić królewskie skarbce.
Zaczęto rozsyłać plotki, rzekomo by templariusze dopuszczali się herezji, obscenicznych praktyk i homoseksualizmu, lekceważenia sakramentów, wyrzeczenia się Chrystusa, praktykowania potajemnych rytuałów, bałwochwalstwa... Król Francji 14 września 1307 roku wysłał listy do wszystkich urzędników zajmujących się praworządnością (baliwów i seneszalów) w królestwie,  nakazując przeprowadzenie masowych aresztowań templariuszy i konfiskatę ich dóbr.
Z rozkazu króla Francji Filipa IV Pięknego i za przyzwoleniem papieża Klemensa V, rycerze zakonu zostali aresztowani 13 października (piątek) 1307 roku i poddani okrutnym torturom. Niektórzy kabaliści uważają, że od tego momentu  trzynastego w piątek stał się pechowym dniem.  Papież Klemens V dokonał 22 marca 1312 roku kasacji zakonu, a majątek templariuszy teoretycznie został przekazany joannitom Zakonu Maltańskiego, w rzeczywistości zaś w znacznej mierze został zagrabiony przez Filipa IV i Edwarda II.
Ostatni Mistrz zakonu templariuszy Jakub de Molay, 18 marca 1314 roku  w Paryżu został spalony na stosie wraz z 54 współbraćmi.  
Miniatura z XV wieku
"Spalenie na stosie Jakuba de Molay", litografia z 1898 roku aut. Albert Gallatin Mackey.
 
Nie we wszystkich państwach Europy templariusze zostali pozbawieni majątku i władzy. W Portugalii, Kastylii, Aragonii i na Majorce, templariusze zachowali swoje dobra.
Król Portugalii dokonał ciekawego posunięcia. Jeśli nie mógł istnieć zakon templariuszy powołano nowy zakon, a właściwie zmieniono tylko jego nazwę  na Rycerzy Pana Naszego Jezusa Chrystusa (Zakon Chrystusa). Nowy/ stary zakon powstał 14 marca 1319 roku na prośbę portugalskiego króla Dionizosa I i został zatwierdzony przez papieża Jana XXII. Zakon Chrystusa istniał w Portugalii do 1789 roku kiedy to został zsekularyzowany decyzją królowej Marii I.  W tym samym roku utworzono królewskie odznaczenie - Order Królewski Rycerzy Pana Naszego Jezusa Chrystusa.
W 1834 roku z rozkazu królowej Marii II Zakon Chrystusa został zlikwidowany, ale w to miejsce został powołany Zakon Honorowy, którego Wielkim Mistrzem obecnie jest prezydent Portugalii i to on ma prawo do wręczania Orderu Chrystusa. Z niewielką przerwą odznaczenie te jest nadawane od 1551 roku kiedy to papież Juliusz III wydał dekret dotyczący dziedziczenia tytułu Wielkiego Mistrza królom Portugalii a od 1918 roku tytułem Wielkiego Mistrza mają prawo posługiwać się prezydenci Portugalii. Orderem Chrystusa wręczanym przez portugalskiego Wielkiego Mistrza (prezydenta) uhonorowanych zostało 22 Polaków. 
  
Templariusze w Portugalii w 1157 roku na swą główną siedzibę wybrali Saoure a trzy lata później w 1160 roku rozpoczęli budowę zamku w Tomar, w niewielkiej wówczas osadzie nad rzeką Nabão
 
Tomar i rzeka Nabão.
Za założyciela miasta uważa się Gualdima Paisa, pierwszego mistrza zakonu templariuszy w Portugalii, który otrzymał ziemie od króla Alfonsa I Zdobywcy  w nagrodę za pomoc rycerzy w odzyskaniu kraju z rąk Maurów.
Pomnik Gualdima Paisa  znajduje się na centralnym placu miasta - Praça da República. 
 
Pomnik Gualdima Paisa w Tomar na Praça da República
Miasto Tomar położone jest w północnej części prowincji Ribatejo, to tutaj znajduje się jeden z czterech najcenniejszych klasztorów Portugalii  po Belém, Alcobaça i Batalha.
 

To właśnie forteca templariuszy wraz z klasztorem Chrystusa Pana, kościołem, murami i akweduktem  jest niekwestionowanym symbolem historii Portugalii i jednym z największych na świecie zespołów zamkowo-klasztornych! Klasztor wraz z zamkiem obejmuje teren 5 ha zaś tereny parkowe na 7 wzgórzach ( Mata dos Sete Montes), które należą także do kompleksu, to 40 ha.

Fragment akweduktu doprowadzającego wodę do klasztoru w Tomar.
 
Dawna siedziba templariuszy w Tomar została w 1910 roku wpisana do rejestru pomników narodowych Portugalii, a 30 czerwca 1983 roku  na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Budowę klasztoru i zamku w Tomar zainicjował  w 1162 roku wspomniany wcześniej Gualdim Pais.
Kompleks powstał na stromym wzgórzu, na miejscu grodziska sięgającego czasów rzymskich  i skupia w sobie praktycznie większość stylów portugalskiej sztuki architektonicznej. Tutaj można zobaczyć elementy romańskie, manuelińskie, gotyckie i barokowe, ponieważ na przestrzeni wieków obiekt był wielokrotnie przebudowywany a każdy kolejny władca zostawiał swój ślad, by podkreślić potęgę władzy uwidocznioną w detalach i formach architektonicznych. 
Mury obronne klasztoru w Tomar
Rotunda Templariuszy (Charola dos Templarios) i dawna zakrystia skrywająca Krużganki Pralni i Krużganki Cmentarne, Tomar

To co mnie zauroczyło w Tomar to niezwykle przemyślana precyzja budowy, zaplanowane z wielką dokładnością detale, piękno fresków, finezja sztukaterii i aura ciszy i tajemniczości. 
Podczas zwiedzania zamku towarzyszyły mi obrazy malowane słowem przez Umberto Eco w książkach "Imię róży" i "Wahadło  Foucaulta".  Chociaż nie dotyczyły one bezpośrednio Tomar, ale w dość ciekawy sposób dotykały templariuszy - ich hartu ducha i ciała, przebiegłości umysłu i wyrafinowanego patrzenia na świat. Ot, choćby taki cytat z "Imienia róży" - "Opactwo, w którym się znalazłem, było pewnie ostatnim mającym prawo chwalić własną doskonałość w wytwarzaniu i odtwarzaniu mądrości". Umberto Eco w "Imieniu róży" stworzył labirynt w ośmobocznej bibliotece mnichów, zaś w Tomar magicznym miejscem jest oktagon kościoła templariuszy.
Z pewnością klasztor i zamek w Tomar był miejscem, gdzie "odtwarzano i wytwarzano mądrość". 
Od chwili powstania centrum dowodzenia templariuszy w Tomar to miejsce zaczęło emanować siłą spokoju i spokojem siły. Na przestrzeni wieków zamek doświadczył także napadów i zniszczeń. W 1190 roku zamek był oblegany przez kalifa Maroka - Abu Jusufa al Mansura, w 1755 roku trzęsienie ziemi dokonało wielu zniszczeń, w 1811 roku klasztor został zajęty przez wojska napoleońskie. wtedy uległ zniszczeniu chór i wiele ksiąg z pergaminu, w 1852 roku zostało zburzone I i II piętro klasztoru by móc wyeksponować słynne okno manuelińskie. W 1834 roku ogrodzenie klasztoru zostało wystawione na publiczną sprzedaż, a w 1835 roku zachodnie skrzydło klasztoru przekazano we władanie hrabiemu Tomar Antonio Bernardo da Costa Cabral,  w 1917 roku na terenie zamku mieściło się Ministerstwo Wojny, w 1939 roku majątek spadkobierców z Tomar odzyskało państwo portugalskie.
 
Co jest takiego zachwycającego w  Tomar, że jest sztandarowym zabytkiem Portugalii? - historia, potęga władców  połączona z piękną architekturą. 
Niepowtarzalnym i wyjątkowym zabytkiem w obrębie kompleksu zamkowego jest Charola zwana także Rotundą - było to miejsce duchowego centrum zespołu klasztornego. 
Ośmioboczna konstrukcja o dwóch piętrach jest podtrzymywana przez osiem filarów, jej budowa była wzorowana na Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie, zaś w środku świątyni mieści się ażurowe konstrukcja składająca się z sześciu filarów, które tworzą nietypowy ołtarz. Odbywały się tutaj msze św., w których zakonnicy-rycerze ponoć brali udział na koniach. Ot, taka ekstrawagancja templariuszy.
Za czasów templariuszy Charola była pozbawiona ozdób, freski, stiuki i rzeźbienia powstały w XVI wieku za czasów panowania Manuela I Szczęśliwego. Za czasów króla Manuela w latach 1510-1515 dobudowano do kościoła prezbiterium, które składa się z dwóch części - dolna część to sala kapituły , górne - chór (coro alto). 
Główny ołtarz w Charoli, Tomar

"Była to ośmiokątna budowla, której ściany wznosiły się na klasztornym płaskowyżu. Patrząc z dołu, miało się wrażenie, że w niektórych miejscach skała sięga w kierunku nieba bez rozdziału barw i materii. Osiem to liczba doskonałości "Umberto Eco "Imię rózy"

Widok na główny ołtarz z wysokości Chóru, Tomar

Chór tzw. Wysoki w Tomar
Chór Wysoki w Tomar, którego budowę rozpoczął Diogo de Arruda, a Hiszpan João de Castilho ukończył.

Trzeba koniecznie wspomnieć o architektach, którzy tworzyli w Tomar a ich artystyczne fantazje można podziwiać do dziś. 
Byli to  Portugalczyk Diogo de Arruda i Kastylijczyk João de Castilho. 
Diogo de Arruda jest autorem najsłynniejszego  okna w Portugalii, które powstało w latach 1510-1513 za panowania króla Manuela I Szczęśliwego, w dobie największych odkryć geograficznych, których dokonali Portugalczycy. By pokazać wielkość królewskiego majestatu, bogactwo Królestwa Portugalii architekci stworzyli unikalny styl architektoniczny, który został nazwany manuelińskim od imienia króla Manuela!
Okna (podłużne i owalne) autorstwa Diogo de Arruda, wyrzeźbione w latach 1510-13, ma najbardziej niezwykłe zdobienia manuelińskie w Portugalii.

Warto zerknąć na stronice książki "Kronika Wielce Szczęśliwego króla Dom Manuela", by dowiedzieć się dlaczego to król został nazwany Szczęśliwym i dlaczego powstał tak wymyślny styl w architekturze.
Styl manueliński jest specyficzną odmianą późnego gotyku z pewnymi szczegółami renesansowymi, a głównie ze specyficzną ornamentacją, stanowiącą odbicie dalekomorskich podróży, jakie odbywali poddani królewscy. Można tu zobaczyć między innymi motywy takie jak algi, glony, karczochy, szyszki, gargulce, korale, sieci, liny węzły marynarskie, łańcuchy, półkule... 
Karczochy symbolizowały odrodzenie i zmartwychwstanie, granaty były symbolem płodności, , bluszcz, muszle i ślimaki symbolizowały powolność i dokładność, winogrona - to symbol Baranka Bożego (Agnus dei), szyszki sosnowe - to płodność i nieśmiertelność, uroboros (wąż zjadający własny ogon) jest symbolem wszechświata
Zawsze umieszczano emblemat królewski czyli sferę armilarną, krzyż Zakonu Chrystusowego oraz inicjały monarchy. 
Bogactwo form stylu manuelińskiego było widoczne w budowlach sakralnych, świeckich, pręgierzach, grobowcach, biżuterii, meblach.
Styl manueliński rozprzestrzenił się także na innych kontynentach, wszędzie tam, gdzie przebywali Portugalczycy. Ślady tego stylu można odnaleźć w Safim w Maroku,, na wyspach atlantyckich (Funchal na Maderze), na wybrzeżach Oceanu Indyjskiego (Goa, Malakka), czy na Morzu Arabskim (Ormuz), a także w Iranie, Mozambiku, Jemenie. 
Dwa oka manuelińskie (okrągłe i podłużne) w nawie dobudowanego chóru i kapitularza, Tomar.
Okno kapituły "zawieszone jest" na dwóch linach przymocowanych do dwóch wieżyczek o zdobieniach podobnych do tych wokół okna. Jedna z wieżyczek jest  otoczona dębem przedstawiającym Zakon Złotego Runa, druga zaś - łańcuchem, symbolem Kawalerów Orderu Podwiązki.  Okrągłe okno pomiędzy wieżyczkami, posiada framugę imitującą zwinięty żagiel.


Słynne okno w Tomar zdobią korzenie dębu korkowego wsparte na na klatce piersiowej kapitana. Są tu także motywy roślinne i morskie: korale, sznury, korek jako materiał do budowy statków, wodorosty, liny, dęby. Po bokach na górze okna umieszczone są owalne astrolabia - przyrządy nawigacyjne. Całość ukoronowane jest emblematami króla Manuela I (tarcza z siedmioma zamkami) oraz krzyżem Zakonu Chrystusa, znajdującym się na balustradzie otaczającym nawę.

Słynne manuelińskie okno w Tomar nazywane jest "kamiennym poematem". Tak na marginesie, można by było ten poemat troszeczkę odczyścić i odkurzyć. :)

Prawa wieżyczka  z symbolem Kawalerów Orderu Podwiązki.

Okno manuelińskie widziane od strony Krużganka św. Barbary, Tomar

Kościół Rotunda, dobudowany chór i kapituła oraz na pierwszym planie Wielki Krużganek z Tarasami Wosku. W Tomar znajdują się trzy manuelińskie okna, ale  jedno z nich jest zakryte przez dobudowany Claustro Principal czyli Wielki Krużganek.
 
Architekt Joao de Castilho następca Diogo de Arruda, zaprojektował przepiękny portal nad drzwiami prowadzącymi do kościoła Rotundy.
Portal znajduje się od strony ogrodów w południwej części kościoła. Wykonany jest z kamienia o kolorze miodu, figurki przedstawiają ornamenty, aniołki i postaci ludzkie. Zachwycony dziełem król Manuel I zamówił u artysty wykonanie jeszcze wiekszego i bardziej wymyślnego portalu w klasztorze Hieronmitów w Belem.

Portal w klasztorze Hieronomitów w Belem zaprojektowany przez João de Castilho, Lizbona, Portugalia
Na terenie klasztoru w Tomar znajduje się sześć krużganków, każdy o innym stylu i zaprojektowane przez m.in. przez Dioga de Torralwę Filipe Terziego, Fernao Goncalves.
Krużganki Chleba zbudowane w latach 1543-1550, nazwa nawiązuje do chleba, który rozdawano tu żebrakom.

Krużganki Kruków były miejscem odpoczynku i wyciszenia, mieściła się tu także biblioteka.

Krużganki Pralni zbudowane za czasów Henryka Żeglarza, kiedyś mieściła się tu pralnia.

Krużganki Cmentarne zbudowane za czasów Henryka Żeglarza, odbywały się ceremonie pogrzebowe mnichów. Krużganki w XVII wieku zostały przebudowane w tzw. stylu filipińskim.

Krużganki św. Barbary z 1531 roku zaprojektowane przez João de Castilho.


Jednym z najpiękniejszych tomarskich krużganków jest Wielki Krużganek zwany też Krużgankiem Filipa zaprojektowany przez Diogo de Torralva.
Dziedziniec Wielkiego Krużganka uważany jest za najważniejszy w całym klasztorze. Pierwsze krużganki wzniósł w latach 1530-1533 João de Castilho, ale za panowania Jana III częściowo je wyburzono. Jan III nie był miłośnikiem stylu manuelińskiego, zdecydowanie wolał renesans. On to też zdemilitaryzował zakon i przekształcił go w zakon religijny oparty na regule Bernarda z Clairvaux.

Wielki Krużganek nazywany też Krużgankiem Filipa na pamiątkę Filipa II, który w 1581 r. został tu koronowany na króla Portugalii.

Wielki Krużganek zdobią arkady z greckimi i toskańskimi kolumnami, które należą do najpiękniejszego przykładu sztuki renesansowej w Portugalii. Nad Krużgankami znajduje się Taras Wosku, nazwa pochodzi z czasów gdy suszono na nim plastry miodu.

Dziedziniec Wielkiego Krużganka zdobi renesansowa fontanna, która była zasilana wodą doprowadzaną z akweduktu.

Klasztor w Tomar to plątanina arkad, korytarzy, tajemnych przejść, sal, schodów, tarasów. Tutaj wyobraźnia w połączeniu z historią zakonu templariuszy pracuje na najwyższych obrotach. 
Niektóre legendy sugerują, że gdzieś w podziemiach klasztoru, a może w ogrodach ukryte są legendarne skarby templariuszy, że tutaj znajduje się święty Graal... 

Tomar to nie tylko klasztor i zamek templariuszy to także tętniące życiem ponad czterdziestotysięczne miasto, gdzie można zanurzyć się i w średniowieczną Starówkę, i we współczesny krajobraz urbanistyczny. 
Centralnym placem Tomar jest Praca da Republica gdzie znajduje się pomnik Guldima Paisa, Wielkiego Mistrza zakonu templariuszy i zarazem załozyciela miasta. 
Przy placu można podziwiać także kościół  św. Jana Chrzciciela z portalem wykonanym w stylu manuelińskim, zaprojektowanym przez Gregoria Lopesa.
 
Kościół św. Jana Chrzcieciela przy Praca da Republica w Tomar

Główna ulica Starówki w Tomar Rua Serpa Pinto


Uroczy park połozony na rzeką Nabão, Tomar
W Tomar można także odwiedzić synagogę z XV wieku, jedyny przykład przedrenesansowej architektury żydowskiej na terenie Portugalii, gdzie mieści się muzeum hebrajskie - Abrahama Zacuto. Nazwa upamiętnia żydowskiego astronoma, który pomógł Vasco da Gamie skompletować sprzęt nawigacyjny.
Synagoga w Tomar.  Budynek, 5 maja 1923 roku, kupił Polak pochodzenia żydowskiego Samuel Szwarc, który był inżynierem górnictwa i zarazem archeologiem. Szwarc wyremntował i przeprowdział rewitalizację synagogi. Synagogę przekazał 27 marca 1939 roku władzom portugaliskim z zanczeniem, że ma się w niej mieścić muzeum żydowskie. W zamian Samuel i jego żona Agata otrzymali obywatelstwo portugalskie czym uniknęli holokaustu.
Warte zobaczenia jest także niewielkie Muzeum Zapałek czy też neorenesansowy budynek, w którym mieści się Informacja Turystyczna. 
Wnętrze informacji turystycznej przy Praca Infante Dom Henrique w Tomar
I tak na zakończenie wizyty w Tomar waro zerknąć na przepiękne azulejos przy głównej ulicy Starówki, przedstawiające słynne manuelińskie okno z klasztoru templariuszy -  to esencja Portugalii.

"Jakże wielki jest najskromniejszy powab tego świata, jakie miłe dla oczu rozumu baczne rozważanie biegu czasu, który bezustannie toczy się przez następstwa i upadki, naznaczony śmiercią tego, co się zrodziło"  - Umberto Eco "Imię róży"


2 komentarze:

  1. Przeniosłaś mnie w niezwykły świat Templariuszy, ich podbojów, lat świetności i upadku. Ich siedziba zadowoli każdego amatora średniowiecznych budynków, zamków i klasztorów. Świetnie mi się czytało ten post, a to znaczy, że masz talent do pisania. O tym, że zamarzyłem by tam być, tylko wspomnę. To miejsce mnie oczarowało. Wspaniale pokazałaś walory Tomaru, wyczułem to piękno i tajemnice, o których wspominasz w tytule posta.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pozdrowienia i za miłe słowa.
      Tomar jest wyjątkowym miejscem, tutaj historia potrafi pisać scenariusze. To miejsce na pewno warto odwiedzić!
      Architektura Portugalii to bardzo wdzięczny temat do opisywania i do fotografowania. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie od historii po zabytki, krajobrazy czy wyśmienitą kuchnię wraz ze smakołykami, którym trudno się oprzeć. A gdy uzupełni się to wszystko wybornym winem, to czego chcieć więcej?!
      Posyłam pozdrowienia z Suwalszczyzny. :)

      Usuń