Wąwóz Samaria jest najdłuższym, suchym wąwozem w Europie. Jego długość wynosi 16 km, gdy go udostępniono turystom był o dwa kilometry dłuższy, ale troszeczkę zweryfikowano wejście do wąwozu i teraz 14 km należy pokonać korytem kanionu i pozostałe dwa to dojście do Morza Libijskiego.
Kanion usytuowany jest na południu Krety w rejonie Chania, gdzie oprócz Samarii jest 36 innych, nie aż tak spektakularnych wąwozów. Miłośnicy górskiego trekingu mają tutaj przysłowiowy raj!
Aby dostać się do wąwozu należy dotrzeć do Równiny/Płaskowyżu Omalos i miejscowości Ksilioskalo, na wysokości 1227 m n.p.m., która znajduje się na skraju Gór Białych (Lefka Ori). Niedaleko od tego miejsca jest wejście do wąwozu, który jest także Parkiem Narodowym Krety, jednym z dwunastu parków narodowych Grecji i jedynym parkiem na wyspach greckich.
Płaskowyż zbytnio nie zachwyca, znajdują się tutaj pola uprawne, pastwiska, ogrody warzywne. Z płaskowyżu można podziwiać majestat Gór Białych i szczyty Psilafi (1984 m), Gigilos (2080 m), Agathopi (1768 m).
W czasie II wojny światowej płaskowyż był lądowiskiem i miejscem zrzutów angielskich żołnierzy.
![]() |
Płaskowyż Omalos |
![]() |
Inteligentne kozy z Płaskowyżu Omalos wiedza, ze warto skorzystać z lewego pasa jezdni, bo prawym pasem podążają auta do Wąwozu Samaria. |
![]() |
Kreteńska kozica górska kri-kri. W czasie II wojny światowej ukrywający się w wąwozie partyzanci wytrzebili ten gatunek kozy, dlatego też postanowiono m.in. utworzyć z wąwozu Park Narodowy. |
W związku z utworzeniem Parku Narodowego w tym miejscu, 30 mieszkańców jedynej wioski w wąwozie, Samarii, zostało przesiedlonych.
A skąd nazwa wąwozu Samaria? Unikatowe, wyżłobione przez Naturę górskie koryto w Górach Białych nazwę przejęło od znajdującego się tam kościoła pw. św. Marii z Egiptu (Ossi Maria).
![]() |
"Św. Maria Egipcjanka" 1533 r. Tycjan, Palazzo Pitii, Florencja |
Długość Wąwozu Samaria, jak wspomniałam wcześniej, wynosi ok. 16 km. Wszystkie przewodniki ostrzegają, aby go przejść trzeba mieć super kondycję i brak dolegliwości układu kostnego. Zapewniam, że można pokonać trasę nawet w z niedoskonałościami "zdrowotnymi", tylko wtedy czas przejścia trochę, lub bardziej niż trochę, się wydłuży. Jeśli ktoś jest dobrym piechurem wąwóz można pokonać w 4 godziny, ale nic się nie stanie jeśli trasę pokona się w 8 godzin.
Wtedy jest czas na podziwianie gór, widoków, robienie zdjęć.
Trzeba tylko pamiętać by zdążyć na ostatni prom, który zabiera turystów z Agia Roumeli nad Morzem Libijskim.
![]() |
Agia Roumeli nad Morzem Libijskim i cumujące promy. |
Wejście do wąwozu znajduje się na skraju Płaskowyżu Omalos, następnie trasa biegnie kamienistym dnem wąwozu by kończyć swój bieg w Agia Roumeli nad Morzem Libijskim. Tutaj nie ma innej trasy by wydostać się z wąwozu jak powrót promem do miejsca, gdzie znajdują się drogi, oczywiście można pokonać trasę piąć się w górę, ale to będzie kolejne 16 km.
Tak więc wyjście wąwozu znajduje się na brzegiem morza, skąd prom zabiera turystów do Chora Sfakion, gdzie czekają na turytów auta, które wcześniej przywiozły turystów na płaskowyż Omalos.
![]() |
Chora Sfakion, gdzie czekają auta na powracających z wąwozu turystów |
Oczywiście jest także opcja wejścia do wąwozu od strony Morza Libijskiego, tylko wtedy trasa będzie prowadziła "pod górkę". Można także skorzystać z noclegu w miejscowościach do których zawija prom i rozłożyć wycieczkę na tyle dni na ile mamy ochotę. Należy tylko wziąć pod uwagę to ,że w wąwozie nie można nocować. Przy wejściu (niezależnie, czy od strony płaskowyżu, czy morza) otrzymujemy bilet, która składa się z dwóch części, ta druga część jest odrywana przy wyjściu, by strażnicy parku wiedzieli, czy nikt nie został na terenie wąwozu.
A jak wygląda Wąwóz Samaria? - każdy z nas piękno odbiera indywidualnie i zwraca uwagę na to co go interesuje. Dla kogoś będzie frajdą przejście po kamieniach, które ciągną się kilometrami, dla kogoś innego majestat Gór Białych, gdzie na jednym szczycie jest umiejscowiony tron Zeusa (!), ktoś inny zachwyci się fauną i florą... każdy coś znajdzie dla siebie! A mi podobało się to wszystko razem wzięte i pokonanie bólu zwichrowanego kręgosłupa. Pokonałam sama siebie a wąwóz był dla mnie nietypowym wyzwanie.
Droga jest podzielona na kilka etapów, które są dosyć dobrze oznaczone - Neroutsko, Riza Sikias, Vrissi, Samaria, Nero tis Perdikas, Kefalovissa, Christos, Sideroportes (Żelazne Wrota).
Koryto wąwozu ma szerokość od 150 m do...3,5 m. To najwęższe miejsce w wąwozie zwane Żelaznymi Wrotami wygląda jak wejście do skarbca Ali Baby i na pewno jest jednym z najładniejszych punktów na trasie.
![]() |
Żelazne Wrota w Wąwozie Samaria |
![]() |
Skały w wąwozie mają wysokość dochodzącą do 600 m, widać na zdjęcie jak mały jest człowiek (mały czarny punkt) przy potędze Natury. |
Wąwóz Samaria to mekka dla tych wszystkich, którzy uwielbiają niebanalne wędrówki, różnorodność otoczenia, no i oczywiście krajobrazy "utkane" z kamieni, a tych w wąwozie jest pod dostatkiem. Na szlaku można zobaczyć piramidki ułożone z kamyków i kamieni. W jednej z książek przeczytałam, że w górach nie powinno wrzucać się kamieni do żadnych źródeł wody, by nie rozgniewać bóstw mieszkających w wodzie, a wieżyczki usypane z kamieni symbolizują pozostawione w górach zmęczenie. Po ilości usypanych piramid z kamienia widać, że Wąwóz Samaria potrafi porządnie zmęczyć turystów i wędrowców.
To co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło na trasie , to to, że w wąwozie nie widziałam żadnych porzuconych śmieci. Niezwykle miło maszeruje się, gdy nie widać plastikowych butelek i kubków, torebek po chipsach. W miejscach postoju znajdują się kosze na śmieci, toalety i tam należy zostawiać to co nam zbywa.
Oprócz zaplecza socjalno-sanitarnego wzdłuż wąwozu można zauważyć także rozmieszczone defibrylatory serca.
A "firma sprzątająca" spaceruje na czterech nogach, by śmieci po turystach zwieźć w dół wąwozu...
W wąwozie znajduje się 20 źródeł wody, która nadaje się do picia, a wodę z rzeki Tarreos, która płynie korytem wąwozu dosłownie można butelkować. Przy brzegu rzeki ustawione są informacje zakazujące wchodzenia do wody.
Głownem miejscem odpoczynku na trasie wąwozu jest opuszczona przez mieszkańców wioska Samaria, gdzie można nabrać sił przed dalszym marszem. Obok zabudowań znajduje się kościół św. Marii i niewielki cmentarz, a także ruiny świątyni Artemidy i Apolla z czasów rzymskich. Jest tu również lądowisko dla helikopterów i centrum pomocy medycznej. Można także spotkać ciekawskie kreteńskie kozy kri-kri.
![]() |
Wieś Samaria |
![]() |
Kozy kri-kri |
Wąwóz Samaria kończy się nad brzegiem Morza Libijskiego w miejscowości Agia Roumeli. Jest to niewielka wieś, która liczy ok. 100 mieszkańców.
Kiedyś jednak to było tętniące życiem starożytne miasto Tarra, zwane "Miastem za Żelazną Bramą", gdzie funkcjonował wenecki port, stocznia, huta szkła, centrum religijne Dorów, baza piratów (zlikwidowana przez wenecjan). Miasto posiadało w czasach rzymskich własną monetę na której widniał wizerunek kozy kreteńskiej i pszczoły.
Między Agia Roumeli i Loutro widnieją na zboczu skały pozostałości twierdzy weneckiej i tureckiej.
Obecnie miejscowość ulokowana jest tuż na brzegiem morza, pierwotnie zaś Agia Roumeli znajdowała się kilkadziesiąt metrów wyżej. Olbrzymia powódź, która miała miejsce w 1954 roku zmusiła mieszkańców do zmiany lokalizacji Agia Roumeli.
Z tego miejsca, po upadku Krety w 1941 roku po zaatakowaniu przez wojska niemieckie i bułgarskie król Grecji Jerzy II odpłynął na statku do Kairu w Egipcie.
Tutaj także miało miejsce niezwykle romantyczne spotkanie Apolla i córki króla Krety- Akalle. Z tego związku narodził się syn Miletos, który został oddany na wychowanie wilczycy. To on założył miasto Milet.
A dlaczego Apollo wybrał to mało dostępne miejsce na Krecie? - ponieważ mieściło się w Tarra coś na wzór antycznego spa, gdzie przebywał wielki kapłan i uzdrowiciel Carnamon . Mitologiczny bóg Apollo był niesamowicie zmęczony po zabiciu węża Phytona zrodzonego przez Gaję, który strzegł jej wyroczni. Apollo zabił węża strzałą z łuku i pogrzebał cielsko węża pod kamieniem zwanym omfalos czyli pępkiem świata.W ten sposób został ustalony i umiejscowiony w Delfach nowy środek Ziemi wraz z nową wyrocznią Apolla.
Nie tylko Agia Roumeli, ale także Wąwóz Samaria jest przesiąknięty legendami. To tutaj nocą urzędują rusałki i nimfy, których nocny śpiew niesie się echem po Białych Górach, tutaj także złotowłosa nimfa nocami tka na zaczarowanych krosnach.
To stąd Zeus zabrał niesfornego Hermesa do panteonu bogów na Olimpie, a kamienie i kwiaty to pozostałość po łzach pozostawionej przez boga ukochanej ( inna wersja mitologii sugeruje, że to Hermes a nie Apollo zakochał się w córce króla Krety).
W Wąwozie Samaria ukrywała się przed wenecjanami Chrysomallusa, a wojska Wenecji przez 1,5 roku próbowały się dostać przez Żelazne Wrota by porwać uciekinierkę.
W latach 70.XX wieku na terenie wąwozu odnaleziono grób nieznanej dziewczyny, może jest to wenecjanka Chrysomallusa?
Wąwóz był idealnym schronieniem Kreteńczyków przed wojskami osmańskimi, w Samarii w latach 1935-1940 ukrywali się również opozycjoniści Joanisa Mataksa, czy też działacze ruch oporu przed niemieckimi wojskami.
Raz do roku mieszkańcy Sfaki organizują w wąwozie nocne spotkanie na cześć kapłana Chitakassa. Jest to jedyny dzień, kiedy można przebywać nocą w Samarii. Tym dniem jest piąta niedziela po Wielkim Poście, licząc od Niedzieli Palmowej.
Podróżnik Robert Pascale o tym miejscu powiedział, że tutaj "kończy się Grecja i kraj Greków".
![]() |
Agia Roumeli, starożytne miasto Tarra, Morze Libijskie z ciekawym czarnym piaskiem i oczekujące promy na turystów. |
![]() |
"Apollo i Phyton", rubens, Muzeum Prado |
Ruiny starożytnej twierdzy w Agia Roumeli |
Jest to niewielka miejscowość, gdzie znajduje się tylko jedna droga, a raczej bulwar, gdzie jest tylko kilka aut, i gdzie można dostać się tylko drogą morską. Obecnie jest to miejscowość turystyczna, gdzie panuje niesamowita cisza, pozbawiana zgiełku współczesnej cywilizacji.
Ale nie zawsze tak było.
Loutro jest to dawne starożytne miasto Phoenix, które swego czasu należało do Anopolis.
![]() |
Loutro w panoramicznym ujęciu. |
Gdyby złoży się w całość wycieczkę do Wąwozu Samarii wraz z ok. godzinnym rejsem po Morzu Libijskim to wtedy można doświadczyć istnego kalejdoskopu wrażeń serwowanych przez Naturę. Nieokiełznana dzikość przyrody, fantazja form krajobrazu i widoków i do tego upragniony w dzisiejszych szalonych czasach... slow. Takie chwile niech trwają dłuuuugo. :))
![]() |
Morze Libijskie i widok na południowy brzeg Krety |
![]() |
... po prostu pięknie! |
No cóż , wszystko co dobre kiedyś się kończy, czas wracać do cywilizacji XXI wieku, do Hora Sfakion, gdzie prom przywozi turystów po przemarszu Wąwozu Samaria.
![]() |
Przystań promowa w Hora Sfakion. |
Pozdrawiam.
Lubię to miejsce. Jeśli kiedyś mnie tam rzuci los przejdę się ponownie.Miło obejrzeć to Twoimi oczami :) zawsze znajdę coś nowego.
OdpowiedzUsuńŻyczę Tobie Olu wielu nowych wrażeń z przemarszu Wąwozem Samaria.
UsuńTo miejsce jest wyjątkowe na pewno ponowny "spacer" kreteńskim wąwozem uruchomi nowe odczucia i doznania. :))
Bardzo ładnie opisałaś swoje odczucia i atrakcje jakie Ci towarzyszyły podczas zwiedzania tego wąwozu. Ja zawsze uważam, że jeżeli zdjęcia zachwycają, to rzeczywistość zwykle jeszcze te wrażenia potęguje. Chciałbym bardzo móc się przejść tym wąwozem, takie wycieczki są jednymi z moich ulubionych. Piękny post.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Dziękuję za miłe słowa i życzę Tobie tej i innych górskich wycieczek, które to dostarczają niezliczoną ilość doznań wszelkiego rodzaju.
UsuńPozdrawiam z listopadowych Suwałk.
Pięknie! Aż się prosi,by nakręcić tam jakiś film przygodowy w stylu Indiany Jonesa!
OdpowiedzUsuń:)) Wąwóz Samaria nadaje się idealnie do kręcenia filmów przygodowych np. w stylu Agenta 007. W tym miejscu kręcono sceny do filmu "Grek Zorba".
UsuńFajny ten wąwóz. Chętnie bym sobie pospacerowała.
OdpowiedzUsuńKozy w Grecji są niesamowite. Łażą nawet po głównych ulicach:)
Rzeczywiście, Wąwóz Samaria jest... fajny! A greckie kozy można rzec, że są autochtonami i czują się właścicielami kraju.
UsuńToż to jakieś królestwo kóz! :)
OdpowiedzUsuńDzięki za świetną i bardzo rzetelną realację :)
Rzeczywiście, Wąwóz Samaria jest królestwem kóz. Ze względu na wyjątkowość i unikatowość tych stworzeń utworzono Park Narodowy Samarii. A kozy są niezwykle sympatyczne i trochę rozpuszczone i rozpieszczone przez turystów. :))
UsuńDziękuję za miłe słowa i życzę odwiedzenia wąwozów na Krecie. Naprawdę warto!
Woow, niesamowity ten wąwóz. A inteligencja kóz mnie zachwyciła.
OdpowiedzUsuńNiesamowite widoki ❤
OdpowiedzUsuńMiałam okazję zobaczyć wszystkie te wspaniałości na własne oczy i poczuć pod nogami miliony kamieni Wąwozu Samaria. Bardzo Fajne wspomnienia.:)
OdpowiedzUsuńSuchy wąwóz to nie lada gratka dla turystów. Nie ma wiele takich "pomników przyrody". Sam kiedyś bym się wybrał i pozwiedzał :)
OdpowiedzUsuńNiesamowicie wciągająca wędrówka. Całość zachwyca.
OdpowiedzUsuńPrzepiękne zdjęcia! OD razu chcę lecieć. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń:)) Ja też chciałabym teleportować się na Kretę. Pozdrawiam z Suwalszczyzny.
Usuń