sobota, 21 września 2019

Tunezja - "miasta-ksary-twierdze" zbudowane ze słońca i kamienia.

"Mój dom to moja twierdza"
przysłowie angielskie

Przysłowie angielskie mówiące o tym, że dom jest prywatną twierdzą jak najbardziej pasuje do niektórych berberyjskich miast-domów na południu Tunezji. Choć angielskie znaczenie tego powiedzenia oznacza całkowitą prywatność swoistej mini bazy to w przypadku tunezyjskich budynków na skraju Sahary taka warownia jest jak najbardziej dosłowna.
Zapraszam do odwiedzenia kilku takich miejsc w Tunezji, gdzie kamienne domostwa stały się ufortyfikowanymi  grodami.

Zacznę od ksara ( nie wiem dokładnie jak to słowo należy odmieniać przez przypadki) Chenini, który  zrobił na mnie niesamowite wrażenie.  
Miasto-ksar Chenini, Tunezja
Panorama Chenini, Tunezja

Ksar jest to forma obronnej wsi, miasta czy też budynków, które zostały tak ulokowane lub zbudowane, że przyjęły formę twierdz przeróżnych rozmiarów. Nazwa wywodzi się z języka arabskiego i oznacza - "zamek", "fort", "obronny gród", "ufortyfikowaną wieś".
Ksar/Ksour to także nazwa geograficzna południowej Tunezji w okolicach miejscowości Matmaty , Tataouine, gdzie znajduje się ok. 150 obronnych miejscowości. Niektóre z nich, tak jak Chenini, ze względu na unikalną wartość kulturową zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.
Ksar jest specyficznym systemem połączeń domów mieszkalnych, łaźni, spichlerzy a także miejsc spotkań mieszkańców wsi/miasteczka z miejscem kultu religijnego.
Taka forma budowy domów  była wynikiem odbywających się walk między arabami i Berberami.
Berberowie są rdzennymi mieszkańcami Afryki Północnej i Sahary.posiadają własny język, tradycję, kulturę, choć w Tunezji coraz mniej Berberów włada językiem przodków..
Słowo "Berber" pochodzi z łaciny i oznacza "barbarzyńcę" , ale ten przydomek nadali mieszkańcom Tunezji Arabowi podczas trwających trzy wieki walk o ziemię, bogactwo, wpływy Maghrebu czyli obecnych państw Algierii, Tunezji, Libii, Mauretanii, Sahary. Sami zaś Berberowie określają siebie jako Amazigh czyli "ludzie wolni".
W przeszłości Berberowie zajmowali się przede wszystkim rolnictwem, łowiectwem, hodowlą zwierząt.
Historia Berberów jest niezwykle zawiła i skomplikowana. Już w III wieku p.n.e. stworzyli samodzielne państwo Numidię, gdzie swoje wpływy miał ówczesny potężny Rzym. Następnie Berberowie do VI wieku zmuszeni byli toczyć walki z Wandalami z którymi się po latach bojów pod naporem władzy z Bizancjum, połączyli się w walce w obronie własnego terytorium.  Wówczas Berberowie byli w większości chrześcijanami, część z nich wyznawało także judaizm lub też inne religie. Barberowie w tym samym czasie byli zmuszeni także toczyć walki z Arabami. Po upadku Kartaginy (698 r.) Bizancjum wycofało się z terenów obecnej Tunezji a tereny północno-wschodniej Afryki  powoli zaczęli zajmować Arabowie.
Ruiny Kartaginy w Tunezji.
Zacytuję za Anną Szaleńcową z książki o Tunezji krótki profil Berberów: "Berberów cechuje szacunek do kobiet, dlatego pozwalają im współdecydować o ważniejszych sprawach i zawierają małżeństwa monogamiczne. Żyją w wielkich rodzinach patriarchalnych, w których najważniejsze decyzje podejmuje rada starszych. Wyznają islam, lecz włączają do niego elementy dawnych religii.. Za ważniejsze od zasad  Koranu uważają prawo zwyczajowe, plemienne.. Szczególnie rozwinięty jest wśród nich kult świątobliwych mężów, tzw. marabutyzm, podobny do kultu przodków. Często odbywają pielgrzymki do grobów marabutów. Arabowie chętnie widzieli wojowniczych Berberów w swojej armii. Ci zaś często się buntowali i przystępowali do ugrupowań zwalczających oficjalną doktrynę islamu, np. charydżytów. Szyiccy Fatymidzi nasłali na nich plemię Banu Hilal pod dowództwem Abu Zajd al Halaliego, dlatego też wielu Berberów musiało schronić się w górach
W czasach protektoratu Europejczycy wykorzystywali wzajemną wrogość Arabów i Berberów.
Większość współczesnych Berberów zajmuje się rolnictwem, ogrodnictwem, handlem, rzemiosłem, lub prowadzi półosiadły tryb życia, łącząc uprawę roli, hodowlę kóz, owiec i wielbłądów z regularnymi wędrówkami. Berberowie słyną także z wyrobu biżuterii, kobierców, przedmiotów ze skóry i broni. Wielu Berberów zyskało sławę we Francji np. Edith Piaf, Isabelle Adjani czy Zinedine Zidane".
I wyjaśniło się dlaczego Berberowie zaczęli budować, przekładając na współczesny język "zamknięte osiedla" gdzie funkcjonowała sprawna ochrona, monitoring, wspólnota mieszkaniowa, zaplecze handlowe i usługowe, także miejsca kultu religijnego. No tak, tylko to działo się dziesięć-siedem wieków temu. Funkcjonowanie takich społeczności znamy ze współczesnego życia, bo czym się różnią strzeżone apartamentowce, przed czym/kim mieszkańcy wznoszą mury, bramki i barierki? Agresywność i strach współczesnego świata zbytnio się nie różni od tego sprzed tysiąca lat.

Wracam do Chenini, by pokazać sędziwy apartamentowiec, gdzie nadal toczy się życie, może trochę uwspółcześnione, ale miejscami czas jakby się zatrzymał, bo tak jak przed wiekami mieszkania i spichlerze nadal są wykorzystywane przez Berberów.

Obecnie Chenini dzieli się na dwie dzielnice. Stara część, która rozpala wyobraźnię podróżnika znajduje się na zboczach dwóch szczytów. Większość domów jest opuszczona, część z nich stanowi atrakcję turystyczną pod tytułem "jak to drzewiej bywało", część zamieniono na restauracje i bary, a nieliczne domy nadal tętnią życiem domowników, zwierząt czy też pełnią rolę unikalnych ze względu na warunki do przechowywania, magazynów żywności - zboża, oliwy, daktyli.

Uwspółcześniona wersja wiekowego Chenini - panele słoneczne, anteny satelitarne i restauracja oferująca tunezyjskie smakołyki.

Kiedyś w 146 domach mieszkało 544 osób, obecnie zaś mieszkańcy przenieśli się do nowej dzielnicy miasta, która została założona w 1962 roku. Nie muszą mieszkańcy już się wspinać wąskimi drogami do swoich posesji, bo jak pod wrota domu zajechać mechanicznym koniem ukrytym pod maską aut terenowych? Każdy z nas lubi upraszczać swoją egzystencję i to dotyczy również budowy domów. Jest tylko male ale, nowe domy wyglądają beznamiętnie i nie mają tego czegoś, na czym wzrok z lubością się zatrzymuje. No cóż taki jest współczesny świat architektury - przede wszystkim funkcjonalność a jak się uda połączyć to z fantazją architekta to wtedy jest sukces. Niestety, taki duet to rzadkość.
Panorama ksaru Chenini widziana od strony parkingu. 
Mimo popadającego w ruinę ksaru Chenini, nadal niektóre domy są zamieszkane. 

Dawny ksar łączył w sobie wszelakie funkcje - pokoje gościnne, sypialnie, łaźnie, warsztaty rzemieślnicze, spichlerze, magazyny, piwnice. Niejednokrotnie ksary budowane w takim miejscu by była widoczna okolica i by łatwo było dostrzec nadciągającego wroga. Najczęściej lokowano domy na wzgórzach lub szczytach gór. Chenini zostało zbudowane na zboczach dwóch górskich szczytów, które przypominają śpiącego wielbłąda.
Do budowy używano cegieł adobe, które były suszone na słońcu, używano także górskiego kamienia.  Berberowie przechowywali plony w pomieszczeniach zwanymi ghorfami (w tłumacz. "pokój", "pomieszczenie"). które  były dość wąskie, o beczkowym sklepieniu o wysokości ok. 2 m i długości 5 m, które niczym klocki zachodziły jedne na drugie. Na parterze przechowywano ziarno, wyżej oliwki, sery a na samej górze amfory z oliwą. W takich warunkach np. zboże mogło być przechowywane nawet 7 lat.
Jakby użyć wyobraźni to może, może... szczyt góry przypomina wielbłąda... 
Domostwa Chenini widziane zza szczytu góry
W Chenini można doświadczyć ekstremalnych temperatur. W dzień słupek rtęci może oscylować  na wysokości 45 stopni Celsjusza zaś nocą temperatura może spadać do zerowego poziomu. Ja doświadczyłam tylko 38 stopni na plusie!
W nowej części Chenini znajduje się meczet "Siedmiu Braci Śpiących", którego nie udało mi się odwiedzić. Ten widoczny na zdjęciu pochodzi z XIII wieku i znajduje się w starej części twierdzy na styku dwóch szczytów. 
U podnóża "starego"Chenini znajdują się parkingi, restauracje, hotele...
W filmie "Gwiezdne Wojny" jeden z księżyców nosił nazwę Chenini. 
Połączenie starego z nowym
Delikatność, kruchość i jednocześnie wytrzymałość 

A teraz zapraszam do przepięknego miasta-twierdzy Tamezret, które jest realne i zarazem czuje się w tej wyjątkowej berberyjskiej warowni coś magicznego.


Tamezret było twierdzą berberyjską, której nie dotknęły wpływy arabskie. Tutaj nadal włada się językiem berberyjskim w dialekcie tunezyjsko-libijskim, w miasteczku funkcjonuje Muzeum Berberyjskie i Stowarzyszenie Ochrony Dziedzictwa Kulturowego.

Miasto jest ulokowane na wzniesieniu, na wysokości 450 m na rozległej równinie Nefzaoua. Tamezret było otoczone murem obronnym i posiadało pięć dzielnice, które różniły się strojami i biżuterią kobiet. W centrum miasta góruje meczet a w jednej z dzielnic grób męża marabuta.

Niestety, wiele domów w Tamezret jest opuszczonych bo młodzi mieszkańcy wyemigrowali do Tunisu lub innych przemysłowych miast w poszukiwaniu pracy i lepszych warunków mieszkaniowych.
Widok na Tamezret z dziedzińca meczetu.

Dawny mur obronny w Tamezret

Oryginalne drzwi antywłamaniowe... 

Południe Tunezji jest pełne ksarów i mimo powtarzalności architektonicznej każde położenie berberyjskiej twierdzy jest inne i umiejętnie wkomponowane w ukształtowanie terenu. Tylko pozazdrościć Berberom takiej umiejętności współgrania z pięknem przyrody.
Bo czyż nie jest pięknie położony  Ghoumrassen w dolinie wąwozu z ksarem-twierdzą Kalaa Hamdoun?
O innych ksarach i domach Berberów, które zostały zamienione na hotele napiszę w kolejnym poście. Na pewno także wspomnę o filmie "Gwiezdne Wojny", gdzie sceny kręcono m.in. w berberyjskich warowniach i gdzie umiejscowiono także pewną grę komputerową. A tych filmowych miejscach napisałam → tutaj.