niedziela, 12 kwietnia 2015

Dotknąć szczęścia i szczęścia dotyk - część II


Przemierzając zakątki świata, zaglądając to tu, lub ówdzie, na swej drodze można natknąć się na COŚ co ma magiczną moc, ma wiele legend i przy okazji emanuje niezwykłą energię. Aby w pełni cieszyć się wizją, że szczęście jest tuż, tuż, że wystarczy pomyśleć, dotknąć, pomarzyć - potrzebna jest wiara, że to nie jest placebo,ale pozytywna energia wpływająca na nasze życie. Warto, a nawet trzeba, zaopatrzyć się w dobry humor i uśmiech bo wtedy wszystkie te czary- mary mają większą moc.
Zapraszam na dalszą wyprawę po miejscach gdzie można zobaczyć, dotknąć i zapewnić sobie szczęście.
O szczęśliwych miejscach pisałam w I części postu.
Korczew
Kamień kultu – Menhir
Obok pięknego pałacu w Korczewie  (woj. podlaskie), w parku, można zobaczyć kamienny obelisk. Jest to menhir, pradawny kamień kultu. To tutaj dawni Prasłowianie składali ofiary, prośby i modły do bóstw o przychylność, zdrowie i szczęście.
To miejsce emanuje niezwykłą mocą.
Należy dotknąć kamienia, pomyśleć TYLKO jedno życzenie, a na pewno spełni się.
Menhir z Korczewa

Puszcza Białowieska
Miejsce Mocy
W Puszczy Białowieskiej znajduje się pewne dziwne miejsce, z którego emanuje niezwykłe promieniowanie. Drzewa w tym miejscu mają dziwny kształt, są tu także drzewa, które nie rosną w lasach- grusze, jabłonie. Prawdopodobnie dawni mieszkańcy puszczy składali w tym miejscu ofiary .Warto tutaj przyjechać aby zaaplikować sobie porcję pozytywnej, puszczańskiej energii.
Miejsce Mocy w Puszczy Białowieskiej
Litwa , okolice Wilna/Trok
Nieopodal Wilna, nad jeziorem Verniejaus znajduje się Nikroński Kamień Mitologiczny.
Legenda mówi, że pod kamieniem jest schowany skarb Napoleona, a dokładniej to był schowany. Skarb - monety spod kamienia można zobaczyć w Muzeum w Trokach.
W szczelinach głazu, nawet podczas największej suszy, nigdy nie wyparowuje woda. Jeśli tą wodą przetrze się oczy, to ponoć wzrok będzie porównywany z sokolim ( spróbowałam, niestety sokołem nie zostałam).
Nikroński kamień mitologiczny nieopodal Wilna

Zamek Książ i Skałka- Ściana Szczęścia
Na zamku w Książu, znajduje się fragment skały, który spełnia wypowiedziane w tym miejscu życzenia. Muzealnicy dodali nowoczesne akcenty- światło, dźwięk, aby zapewnić, że marzenia zostaną na pewno zrealizowane.
Ściana Szczęścia



Kraków... i jeden z siedmiu czakramów ziemi

Miejsce usytuowania Wawelu nie jest przypadkowe. To tutaj, według legendy hinduskiej, znajduje się jeden z siedmiu czakramów ziemi. Bóg Śiwa rozrzucił po świecie 7 magicznych, niezwykłej mocy kamieni, aby ludzie mogli doświadczyć siły boskiej energii.
Najwięcej pozytywnego promieniowania zmierzono w  miejscu, gdzie kiedyś znajdował się Kościół św. Gereona, później kaplica św. Marii Egipcjanki. W tym miejscu ( obok metalowych drzwi i ściany), często można zauważyć ludzi „chłonących” pozytywną energię.
Wystarczy postać tam przez chwilę aby dotknęła nas aura dobrych fluidów.
 
Wawel i legendarna moc czakramu
Kraków i Królewski Dzwon Zygmunta

Dzwon Zygmuntowski jest cząstką Polski. Imię „Zygmunt” dzwon otrzymał na cześć fundatora – króla Zygmunta I Starego. Dzwon został odlany przez norymberskiego ludwisarza Hansa Behama w 1520 roku.  Dźwięk dzwonu można usłyszeć w najważniejsze święta i uroczystości, a także w chwilach trwogi i narodowych dramatów,  serce bije od XVI wieku, na przestrzeni lat dzwon doczekał się czterech nowych „serc”. Aby dźwięk był słyszalny , kielich dzwonu „obsługuje” 12 dzwonników, w tym jedyna w Polsce kobieta.
Gdy już będziemy na Wieży Zygmuntowskiej, gdzie jest zawieszony dzwon, należy pomyśleć życzenie a następnie dotknąć jego serca.
Wawel, Dzwon Zygmunt
Zawieszenie dzwonu Zygmunta obraz Jana Matejki z 1874
Łódź i rzeźby na ulicy Piotrkowskiej 
Na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi znajduje się kilka rzeźb, które przynoszą szczęście przechodniom, trzeba tylko...
Potrzeć nos Julianowi Tuwimowi,
Julian Tuwim
Artysta rzeźbiarz Wojciech Gryniewicz- Autor "Ławeczki Juliana"
Należy dotknąć uszatkowego palca... na szczęście.

Miś Uszatek 
Dla tych wszystkich co szukają natchnienia w atmosferze miasta ... nos Władysława Reymonta będzie jak znalazł. Należy dotknąć nosa noblisty, autora "Chłopów" ( chyba należę do nielicznych osób, które lubią czterotomową epopeję ), "Ziemi obiecanej". Pan Władysław siedzi na kufrze podróżnym i z ciekawością obserwuje ulubione miasto- Łódź.
Władysław Reymont

Toruń
W Toruniu czekają na zaklinaczy szczęścia dwie rzeźby
Toruńska przekupka z koszem pełnych jajek. Przechodnie dotykają "złotego"jajka aby im się darzyło i szczęściło.
 
toruńska przekupka
Pies Filuś... melonik i parasol
Pies Filuś … parasol i melonik Profesora,  młodszemu pokoleniu przypomnę, że Filuś i Profesor Filutek przez ponad 50 lat gościli na łamach tygodnika „Przekrój”. Pomysłodawcą tej sympatycznej pary był Zbigniew Langer, toruński artysta, felietonista, rysownik, producent telewizyjny.
Uwielbiałam oglądać mini komiks na ostatniej stronie „Przekroju”. Ileż tam było ciepłego humoru i dowcipu w bardzo dobrym stylu.
Rzeźba przedstawia Filusia czekającego na swojego pana- Profesora, oparty parasol o latarnię mówi, że za chwilę ujrzymy profesora z nietypową brodą i będzie można powrócić do dawnych czasów.
A przy okazji czekania… należy dotknąć  ogonka Filusia… na szczęście.
Filuś - piesek Profesora Filutka


Przecław i... biurko dobrych i trafnych decyzji
Historia zamku w Przecławiu sięga XVI wieku. W 1668 r renesansowy zamek został sprzedany wojewodzie lubelskiemu Władysławowi Reyowi herbu Oksza, w prostej linii potomkowi Mikołaja Reya z Nagłowic. Przez 9 pokoleń Reyowie, do roku 1944 mieszkali w tym zamku. Teraz właścicielami  zamku są Dorota i Andrzej Tyszkiewiczowie. Mieści się tutaj hotel, ale część sal jest udostępniona zwiedzającym.
Można na zamku w Przecławiu usiąść za „biurkiem dobrych decyzji”. Od tej pory wszystkie decyzje, postanowienia będą trafne i doczekają dobrego zakończenia. 
Zamek w Przecławiu


  
Zamek w Przecławiu i "biurko trafnych decyzji"
Czarnolas - dworek Jabłonowskich  
W miejscu, gdzie teraz stoi dwór Jabłonowskich był drewniany dworek, gdzie żył i tworzył Jan Kochanowski.
W parku niestety nie ma już czarnoleskiej lipy, a tylko ławeczka przypominająca o tym , gdzie twórcza Wena towarzyszyła Janowi z Czarnolasu.
Legenda mów, że kto na czarnoleskiej ławeczce usiądzie, tego twórcze natchnienie nie opuści. Nie usiadłam na kamiennej ławce ... bo zbytnio nie wierzyłam, aby wena przywędrowała do mnie, hmm... przez pewną część ciała. 
Dworek w Czarnolesie


Czarnoleska ławeczka w miejscu gdzie kiedyś rosła lipa
Izraela, Jerozolima i szyszka szczęścia
Na dziedzińcu, przed wejściem do Bazyliki Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny w Jerozolimie znajduje się Szyszka Szczęścia.
Według legendy- szyszka pinii jest symbolem wiecznego życia, szczodrości bogów, płodności.
Należy pomyśleć życzenie i dotknąć szyszki
Jak widać wiara w nadprzyrodzone siły idealnie współgra z wiarą w boga.  

Szyszka Szczęścia z Jerozolimy

Egipt, starożytne Teby i skarabeusz spełniający życzenia
Skarabeusz w Egipcie był symbolem boskiej twórczej mocy . Wierzono, że żuk rozmnaża się sam z siebie, odraza się non stop. Talizmany z symbolem skarabeusza mają chronić przed złą energią, złymi mocami, dodawać siły i mocy witalnej.
W starożytnych Tebach znajduje się kamienny skarabeusz. Według legendy należy go obejść 7 razy aby spełniło się marzenie.
Zabawnie to wygląda, jak turyści kręcą się wokół kolumny ze skarabeuszem, ale czego się nie robi aby marzenia miały swój szczęśliwy finał. 

Skarabeusz z Teb

Białoruś, Nieśwież i kamienna tablica pamiątkowa w parku zamkowym 
W parku otaczającym Zamek -rodowa siedzibę RadziwiłłOw w Nieświeżu, znajduje się kamienna tablica upamiętniająca wielki wkład Marii Doroty Castellani Radziwiłłowej w odbudowę zamku i stworzenia od podstaw pięknego parku. Na cokole znajduje się napis:" „Na pamiątkę 25-lecia założenia niniejszego parku oraz za dowód uznania za tyleż lat pracy podjętej około upiększenia zamku przez Marię z Castellanów księżnę Radziwiłłową kamień ten w roku 1903 postawił jej wdzięczny małżonek Antoni książe Radziwiłł/XIV Ordynat Nieświeżski”
Legenda głosi, że należy dotknąć kamienia, pomyśleć życzenia nie zdradzając nikomu jego treści , a wtedy ono na pewno się spełni. Warto spróbować.
  ........................................................................
Jest całe mnóstwo „cudownych” miejsc, gdzie szczęście jest na wyciągnięcie naszych rąk.
Warto wspomnieć o Julii z Werony, rzeźbie sowy z francuskiego Dijon, Cytrynowej  Babci z Hamburga, rzeźby dwunastego krzesła z Odessy, które zapewnia pomyślność w interesach finansowych, Grobie Vic­to­ra Noire z  Pa­ry­ża- dotknięcie  rzeźby nagrobnej w hmm… intymne miejsce zapewnia miłość, wiel­kiej Stud­ni Ono­frio z Du­brow­ni­ka- należy się napić wody z szesnastu kranów  a wtedy spełnią się marzenia, stanąć przy Życiodajnym Filarze z kościoła Svetitskhoveli w Gruzji itd., itd.
Żeby nie było tak cukierkowo i różowo… dodam, że na Starówce w Lublinie, na ulicy Jezuickiej, na wprost Trynitarskiej Bramy znajduje się Kamień Nieszczęścia. Dotknięcie go potrafi przyciągnąć pasmo nieszczęść… bo historia tego kamienia jest niesamowita. Na jego łonie umierali ludzie od katowskiego miecza, znikały pieniądze, ginęły zwierzęta, spadały bomby. Chyba wystarczy tych nieszczęść, które przyciąga kamień. Proszę go nie dotykać.. pod żadnym pozorem!

Kamień Nieszczęścia z Lublina

Życzę miłego zwiedzania i aby wszystkie życzenia, marzenia i prośby zostały spełnione, czego sobie i tutaj zaglądającym życzę.
Bon voyage!

4 komentarze:

  1. Ile niesamowitych miejsc, niektóre znam. Pod koniec grudnia ubiegłego roku dotykałam ścianę szczęścia w Książu, ale życzenie jeszcze się nie spełniło.
    Szczerze mówiąc najbardziej zaintrygowało mnie - nieznane do tej pory - "biurko trafnych decyzji" w Przecławiu.
    Bardzo ciekawy post, zachęcający do odwiedzenia tych wszystkich miejsc znanych i mniej znanych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Magdo, bardzo lubię podczas moich podróży spotykać na swej drodze takie oto ciekawostki - coś dotknąć, obejść, szepnąć, przytulić... bo wtedy coś się spełni, marzenia będą miały certyfikat wykonalności. W Przecławiu jest jeszcze kanapa, na której trzeba usiąść aby zapewnić sobie szczęście. Szczególnie jest popularna u nowożeńców, a w parku , przed wejściem do zamku stoi kapliczka, gdzie modlitwy są bardziej słyszalne w Niebiosach.

      Usuń
  2. Dorotuś,tyle miejsc tajemnej mocy odwiedziłaś,tyle pomniczków podotykałaś,nie wspominając już o przedziwnym Przecławiu,gdzie tyle w jednym miejscu atrakcji dla odwiedzających,a mających na celu zapewnić;Szczęście,że ...nie powinno Cię ono w ogóle opuszczać,nawet na moment,a wszelkie życzenia,czy też marzenia,winny być spełniane natychmiast.O tych ostatnich,to jednak muszę wspomnieć,bo Twoje marzenia już,już...spełnią się niedługo:-),życzę i TAM,powodzenia!!!Na pewno znowu coś ciekawego znajdziesz i po powrocie podzielisz się z nami.
    Świetna ławeczka w Czarnolesie,ta nowa,z Tobą w roli głównej:-)!Pomysłów Ci nie brak,zawsze zachwycają mnie Twoje zdjęcia,zawsze bez pozy,spontaniczne!
    Przysłowiowa "szyszka" znajduje się też na dziedzińcu Muzeum Watykańskiego w Rzymie.
    A jak tam z Twoimi "trafnymi decyzjami"?Biurko pomogło?
    Co do wawelskiego czakramu,jakoś nie mam przekonania,nie wierzę w to miejsce dobrej energii;tyle razy tam byłam,dotykałam ściany,od lat...i co?Nic z tego:-(
    Może za mało we mnie...wiary w moce nadprzyrodzone???:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marysieńko... to fantastyczna zabawa szukać tak ciekawych miejsc. Pamiętam jak mój mąż uparł się aby odnaleźć nikroński kamień na Litwie. Jeździliśmy pół dnia po lasach szukając tego kamienia. Podobną historię miałam szukając pewnego kamienia w Wilnie, który ma moc sprawczą w sprawie własnej śmierci. Zapomniałam o tym napisać, więc będę "musiała"napisać przy okazji mych wspomnień z Litwy. Z uśmiechem także wspominam moje poszukiwania drzewa figi rosnącego przy Grocie Siedmiu Śpiących w Efezie, gdzie brnęłam w tumanie kurze poprzez pola uprawne. Rzeczywiście, tyle tego podotykałam... że powinnam już chodzić w szacie uszytej z poświaty szczęścia. :)) Ale z drugiej strony coś w tym jest. Moc marzeń, czasami w dziwny sposób, toruje drogę aby moje ziemskie prośby doczekały się spełnienia.
    W moim poście nie wspomniałam o miejscach splatających się religią, gdzie zostawiłam swoje prośby zapisane na karteczkach- Ściana Płaczu w Jerozolimie, dom Maryi w Kairze, Ściana Modlitw w Meryemana w Turcji, klasztor św. Katarzyny na Synaju...Na pewno, kiedyś o tym napiszę.
    Tak, tak ... to dziwne uczucie, gdy marzenie spełnia się. I jak tu nie wierzyć w sprawczą moc nadprzyrodzonych sił ... i opieki mojego szalonego Anioła. Jestem ciekawa co mi zaserwuje w Gruzji?
    Marysieńko, dziękuję za tak miłe słowa. Co do biurka trafnych decyzji z Przecławia , to nie wiem czy moje decyzje od tej pory są trafne, staram się wierzyć, że tak!

    OdpowiedzUsuń